 |
|
|
|
|
|
|
|
muz. kalcz
sł. ola ost
mówić mi niełatwo tylko do siebie
moje słowa kończą się z czasem, nie wiem
może to jest proste może to ja
coś sobie utrudniam wszystko nie tak
mam uwierzyc w to co sobie wciąż wmawiam
po nocach i w ciszy w siebie przemawiam
stoję w jednym miejscu, pokaże czas
co ma sie nie udać
jak spokojnie brać
lęki przed zmianami na pierwszym planie
wiele tu sprzeczności, widzę je stale
w chłodne noce spacer, nie lubie dnia
wole siedziec w kącie, niż słuchac rad
trwam na mojej drodze, same wyzwania
nasuwają się najprostsze pytania
może to jest łatwe może to ja
wszystko komplikuje tak
w śmiechu i łzach
przełamuje strach
SŁONCE CZASEM DESZCZ
TAŃCZĄ WOKÓŁ MNIE
PO RAZ PIERSZY WIEM
NIE NIE BOJĘ SIĘ
namiętności we mnie dążą do celu
swoje zdanie miewam, wrogów też wielu
wiem kto co mi życzy, na co ich stac
ulepieni z jadu pleśni i dna
trzymam mocno wartośc życia i spokój
nie jest ważne to co mówi mi ogół
nie pozwalam rzeczom na które ja
wpływu sama nie mam by
wpłynęły znów
na mnie i moich marzeń smak |
|